Z historią, bez historii

14 maj 2016

W rozegranym w sobotę 14 maja meczu 7. kolejki Topligi drużyna Primacol Lowlanders Białystok na własnym boisku pokonała Husarię Szczecin 40:0. 

Historia starć Lowlanders i Husarii obfituje w bardzo emocjonujące, często rozstrzygane w ostatnich sekundach pojedynki. Jednak ostatnie starcie tych ekip nie należało do wyrównanych. 16 maja zeszłego roku szczecinianie ulegli białostoczanom 3:34. 

Spodziewaliśmy się równorzędnej walki, ale Husaria nie potrafiła nam dzisiaj dotrzymać kroku. Często zatrzymywaliśmy ich serie strącając piłkę lub przechwytując podania.
Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok

Do dzisiejszego spotkania Husaria przystępowała po zwycięstwie 29:6 z Topligowym outsiderem - Kozłami Poznań. Ten zeszłoniedzielny triumf poprzedziły jednak dwie dotkliwe wyjazdowe porażki - w Gdyni z Seahawks 7:45 i w Warszawie z Eagles 6:54. By marzyć o czwartym miejscu przed drugą fazą sezonu Husaria musiała dzisiaj wygrać i liczyć na potknięcie Warsaw Eagles w derbach z Warsaw Sharks. 

Kalkulacje te okazały się nieistotne już po kilkunastu minutach efektywnego czasu gry dzisiejszego spotkania. Po ceremonii losowania, podczas której honory pełnił Prezydent Miasta Białegostoku Tadeusz Truskolaski, do frontalnego ataku przystąpili gospodarze. Nie bez znaczenia dla ich głodu gry był prawie miesiąc pauzy od poprzedniego spotkania. 

Pierwsze punkty Lowlanders zapewnił rozgrywający Jabari Harris dzięki ładnej akcji biegowej. W drugiej kwarcie błysnął skrzydłowy Ronald Levern Long, który był odbiorcą dwóch sześciopunktowych podań Harrisa. Dzięki tym akcjom, z 5 touchdownami Long wspiął się na drugie miejsce rankingu najskuteczniejszych skrzydłowych Topligi. Przyłożenie zdobyła też formacja obronna zespołu z Podlasia, gdy ładną akcją powrotną po przechwycie popisał się jeden z jej filarów Tomasz Żukowski. 

Tuż przed przerwą Husaria miała szansę na zmniejszenie prowadzenia gospodarzy, jednak podanie przechwycił MVP tego meczu, grający w trzeciej linii obrony Lowlanders Wojciech Pacewicz. Zawodnik tan popisał się efektownym chwytem tuż przed linią kończącą pole punktowe białostoczan. Do przerwy gospodarze prowadzili 20:0. 

W drugiej połowie szczecinianom nie udało się przełamać impasu w ataku. Na domiar dla nich złego kolejne dwie akcje punktowe wykonali białostoczanie. W trzeciej kwarcie swoje drugie przyłożenie w sezonie uzyskał tight end z Lublina Bartłomiej Trubaj. Ostatnie słowo należało do tego, który otworzył worek z punktami - wynik meczu krótkim biegiem ustalił Harris. Spotkanie zakończyło się bardzo pokaźną wygraną Lowlanders, dla których jest to trzeci triumf w tegorocznych rozgrywkach. 

- Spodziewaliśmy się równorzędnej walki, ale Husaria nie potrafiła nam dzisiaj dotrzymać kroku. Często zatrzymywaliśmy ich serie strącając piłkę lub przechwytując podania. Od początku spotkania testowaliśmy defensywnego liniowego, debiutanta Kacpra Hoffmanna. Zawodnik ten swoje świetne warunki fizyczne znakomicie wykorzystuje na boisku. Po dłuższej przerwie do gry wrócił Karol Maksimowicz. Spisał się dobrze na pozycji cornerback. Żałujemy, że pogoda pokrzyżowała nam dzisiaj plany. Na nią jednak nie mamy wpływu. Liczymy na dobre warunki atmosferyczne i świetną imprezę już w piątek, gdy zmierzymy się z Warsaw Sharks. Chcemy odnieść kolejny sukces organizacyjny i sportowy. Zeszłoroczny mecz piątkowy był magiczny -skomentował Rafał Bierć, prezes Primacol Lowlanders Białystok. 

- Ten sezon nie idzie po naszej myśli. Jego pierwszą część zakończyliśmy dzisiaj porażką. W związku z perturbacjami, dwa zwycięstwa w 6 meczach nie są powodem do paniki, ale też nie realizują oczekiwań przedsezonowych i nie zaspokajają naszych ambicji. Plan ofensywny realizowaliśmy dzisiaj nieźle, ale jak zwykle brakowało wykończenia. Dosyć długie serie przynosiły jardy, ale nie przynosiły niestety punktów. Przed nami trzy tygodnie przerwy. Ten czas spożytkujemy na zaleczenie kontuzji i intensywne przygotowania do walki o play-off - powiedział Piotr Krakowski, drugi trener Husarii Szczecin. 

Najlepszym zawodnikiem meczu był cornerback białostoczan Wojciech Pacewicz, który wiele razy zatrzymywał rywali i przechwycił jedno z ich podań. W obronie dobrze zaprezentował się też Kacper Kajewski, który po przechwycie wykonał znakomitą akcję powrotną. Grę powietrzną Lowlanders zdominowali Bartłomiej Trubaj i Roland Levern Long. Bardzo dobrze blokował liniowy Adam Matowicki. 

W szczecińskich szeregach ofensywnych wyróżnił się powracający po kontuzji Mateusz Dubicki. Po raz pierwszy po pauzie zawodnik ten pojawił się na boisku w meczu z Kozłami. To dzisiaj jednak pokazał formę, którą imponował w zeszłorocznej edycji Topligi. Filarem obrony Husarii był grający w środku jej drugiej linii Piotr Kaczmarczyk. Dobre czytanie gry pozwoliło mu kilkukrotnie zatrzymać białostockich biegaczy w okolicach linii wznowienia akcji. 

Trzy zwycięstwa w czterech meczach pozwalają Lowlanders umocnić się na trzecim miejscu w tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej PLFA. Już w piątek 20 maja białostoczanie podejmą Warsaw Sharks. 8 dni później w ostatnim meczu rundy zasadniczej Lowlanders zagrają we Wrocławiu z Panthers. 

Z bilansem 2-4 szczecinianie zajmują obecnie 5. miejsce w tabeli Topligi i na tej lokacie zakończą pierwszą część sezonu, gdyż nie mają już możliwości przeskoczyć Warsaw Eagles. Zwycięstwa z Warsaw Sharks i Kozłami Poznań uplasują Husarię wyżej niż te ekipy. Taka lokata oznacza, że w weekend 4-5 czerwca, w pierwszej fazie rundy dzikich kart szczecinianie podejmą 6. drużynę po części zasadniczej sezonu.
 

Primacol Lowlanders Białystok - Husaria Szczecin 40:0 (6:0, 21:0, 7:0, 6:0)  

I kwarta
6:0 przyłożenie Jabari’ego Harrisa po 13- jardowej akcji biegowej 

II kwarta
13:0 przyłożenie Ronalda Leverna Longa po 6-jardowej akcji po podaniu Jabari’ego Harrisa (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)
20:0 przyłożenie Tomasza Żukowskiego po 35-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)
27:0 przyłożenie Ronalda Leverna Longa po 20-jardowej akcji po podaniu Jabari’ego Harrisa (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski) 

III kwarta
34:0przyłożenie Bartłomieja Trubaja po 1-jardowej akcji po podaniu Jabari’ego Harrisa (podwyższenie za jeden punkt Artur Zalewski)  

IV kwarta
40:0 przyłożenie Jabari’ego Harrisa po 7- jardowej akcji biegowej
 

Mecz obejrzało 300 widzów. 

MVP meczu: Wojciech Pacewicz (cornerback Primacol Lowlanders Białystok)

 

Biuro Prasowe PLFA
biuroprasowe@plfa.pl